...

Śladami „Kandydatów śmierci”: Jak krzymowskie lato zamieniło się w wielką filmową przygodę [wideo]

Historia projektu “Kandydaci śmierci” to unikalny zapis dorastania grupy przyjaciół, którzy pod okiem uznanego dokumentalisty Macieja Cuske zamienili wakacyjną nudę w wieloletnią artystyczną podróż. Wszystko zaczęło się w 2008 roku na Podlasiu. Jak czytamy w “Gazecie Chojeńskiej”, reżyser postanowił zabrać syna i jego kolegów w miejsce, w którym nie ma ani telewizora, ani internetu, sklep jest daleko, a telefony są zakazane. Aby przełamać opór dwunastolatków, zaproponował im wspólną realizację horroru. Formuła ta okazała się trafiona, ponieważ kino grozy stało się dla młodych twórców narzędziem do pobudzania wyobraźni i przełamywania własnych lęków.

Z czasem niewinna zabawa przeobraziła się w cykliczny projekt, który z każdym rokiem zyskiwał na dojrzałości. W 2016 roku ekipa trafiła na ziemię chojeńską, gdzie powstawała ósma część serii. Maciej Cuske tak opisywał proces twórczy na łamach lokalnego tygodnika – Te miejsca nas zainspirowały oraz przyroda. Przez pierwsze dni jeździmy po okolicy i szukamy natchnienia. Zazwyczaj drugiego czy trzeciego dnia coś nam się wykluwa. – Gmina Chojna zaoferowała filmowcom wyjątkowe plenery. – Świetnymi plenerami okazały się np.: Drozdowo, opuszczona wieś pod Chojną, opustoszały budynek po Straży Granicznej w centrum miasta, dawny PGR w Krzymowie, chojeńskie zabytki czy Puszcza Piaskowa – relacjonował Robert Ryss w “Gazecie Chojeńskiej”.

Szczególne znaczenie dla produkcji miał Krzymów, który stał się bazą operacyjną całej dziesięcioosobowej ekipy. Filmowcy zamieszkali w budynku miejscowej szkoły, a w realizację projektu zaangażowała się lokalna społeczność, w tym koło gospodyń wiejskich Krzymowianki, które przygotowało poczęstunek na premierowy pokaz. Praca nad filmem była dla twórców dużym wyzwaniem logistycznym i fizycznym – Kręcenie tych filmów jest dla nas źródłem radości, ale bardzo męczy fizycznie. Przez tych kilkanaście dni rzadko którą noc mamy przespaną, bo zazwyczaj horrory się kręci w nocy – tłumaczył reżyser. Na planie panował jednak profesjonalny podział ról: Stanisław Cuske odpowiadał za zdjęcia, a Rafał Waraczewski za reżyserię i scenariusz.

Nad całością czuwał Maciej Cuske, uznany polski dokumentalista, laureat licznych nagród, w tym Złotego Lajkonika, oraz wykładowca w szkole filmowej Andrzeja Wajdy. Reżyser przyznał w rozmowie z “Gazetą Chojeńską”, że początkowo planował stworzyć dokument o samym procesie powstawania horroru, jednak pomoc chłopcom pochłonęła go tak bardzo, że swój film “Daleko od miasta” ukończył dopiero później. Efekty tej współpracy są widoczne nie tylko na ekranie, ale i w życiorysach uczestników. Stanisław Cuske, który na planie w Chojnie szlifował swój warsztat, został studentem Wydziału Operatorskiego i zaczął odnosić sukcesy na festiwalach filmowych, zdobywając m.in. Grand Prix na festiwalu Kameralne Lato.

Podsumowaniem filmowej przygody na w Gminie Chojna była uroczysta prapremiera, która odbyła się 15 czerwca w parku w Krzymowie. Mieszkańcy mogli wówczas zobaczyć nie tylko najnowszą część przygód “Kandydatów śmierci”, ale także wcześniejsze produkcje grupy. Historia ta pokazuje, jak lokalna architektura, taka jak niedokończony Kościół Mariacki czy surowe wnętrza gmachu WOP-u, mogą stać się tłem dla ambitnego projektu artystycznego, który z wakacyjnej zabawy przerodził się w szkołę profesjonalnego rzemiosła filmowego.

Kandydaci Śmierci – część 8

Filmowa mapa Gminy Chojna:

Opuszczona wieś Drozdowo To jedno z najbardziej sugestywnych miejsc w całym filmie. Puste domostwa i dziczejąca natura stworzyły naturalną scenografię, która, jak przyznawał Maciej Cuske, mocno budowała wyobraźnię młodych twórców. Miejsce to stało się symbolem izolacji i niepokoju, kluczowych dla budowania napięcia w horrorze.  

Niedokończony Kościół Mariacki w Chojnie Monumentalna architektura chojeńskiej fary, z jej surowymi murami i ogromną przestrzenią, nadała produkcji gotyckiego sznytu. Wykorzystanie zabytku w filmie grozy pozwoliło na uzyskanie efektu skali i tajemniczości, której trudno szukać w nowoczesnych budynkach.  

Gmach dawnego WOP-u w Chojnie Opuszczony, wielki budynek dawnych wojsk ochrony pogranicza posłużył jako wnętrza pełne mroku i industrialnego chłodu. Labirynty korytarzy i puste sale idealnie nadawały się do kręcenia nocnych scen, które, według relacji ekipy, były fizycznie najbardziej wyczerpujące.  

Puszcza Piaskowa Gęste lasy otaczające gminę stały się tłem dla scen plenerowych. Przyroda puszczy, zwłaszcza po zmroku, naturalnie potęgowała lęki bohaterów, a brak ingerencji cywilizacji w głąb lasu pozwolił zachować surowy charakter zdjęć.  

Szkoła i były PGR w Krzymowie Krzymów, będący bazą filmowców, stał się również istotnym elementem fabuły. Wykorzystanie lokalnej szkoły oraz pozostałości po dawnym gospodarstwie rolnym nadało filmowi autentycznego, wiejskiego klimatu, który był fundamentem całej serii od jej pierwszej części.  

Chojeński Orlik i pola uprawne Filmowcy nie ograniczali się tylko do miejsc mrocznych, zdjęcia powstawały także w przestrzeniach otwartych, co pozwalało na budowanie kontrastu między sielskim krajobrazem a nadchodzącym zagrożeniem. 

Maciej Cuske z synem Stanisławem na planie w Chojnie, fot. Anna Komorzycka

Źródło: „Kandydaci śmierci” w Krzymowie [gazeta chojeńska]

fot. tytułowe: kadr z filmu “Kandydaci Śmieci VIII”

Translate
Przejdź do treści
Centrum Informacji w Chojnie
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.

Seraphinite AcceleratorOptimized by Seraphinite Accelerator
Turns on site high speed to be attractive for people and search engines.