Narodowy Dzień Pamięci „Żołnierzy Wyklętych” obchodzony 1 marca należy do najmłodszych świąt państwowych III Rzeczypospolitej, ale odnosi się do jednego z najbardziej dramatycznych i zarazem złożonych rozdziałów polskiej historii XX wieku. Ustanowiony ustawą z 3 lutego 2011 r. przez Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, jest wyrazem hołdu dla żołnierzy powojennego podziemia niepodległościowego, którzy po 1944 r. nie uznali narzuconego Polsce systemu komunistycznego i podjęli, często w poczuciu beznadziei, dalszą walkę o suwerenność państwa. Inicjatorem ustanowienia tego dnia był prezydent Lech Kaczyński, który podkreślał moralny obowiązek przywracania pamięci o tych, których przez dziesięciolecia skazano na historyczne milczenie.
Data 1 marca ma wymiar symboliczny. Tego dnia w 1951 r. w więzieniu mokotowskim w Warszawie wykonano wyrok śmierci na członkach IV Zarządu Głównego Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość”, wśród nich na ppłk. Łukasz Ciepliński. Egzekucja ta stała się symbolem ostatecznej rozprawy komunistycznego aparatu bezpieczeństwa z kierownictwem zorganizowanej konspiracji. W wymiarze historycznym oznaczała zamknięcie pewnego etapu oporu, choć nie jego całkowity kres.
Dla znacznej części społeczeństwa polskiego rok 1945 nie był momentem odzyskania wolności. O ile zakończyła się okupacja niemiecka, o tyle Polska znalazła się w strefie dominacji Związku Radzieckiego, a proces budowy nowego ustroju odbywał się przy wsparciu sowieckich struktur wojskowych i bezpieczeństwa. Rozwiązana formalnie Armia Krajowa, a następnie powołane struktury Delegatury Sił Zbrojnych i Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość”, stały się fundamentem tzw. drugiej konspiracji. Jej uczestnicy wywodzili się z bardzo różnych środowisk: byli wśród nich oficerowie przedwojennego Wojska Polskiego, żołnierze AK, członkowie Narodowe Siły Zbrojne, działacze ludowi, a także młodzi ludzie, dla których konspiracja była pierwszym doświadczeniem politycznym.
Zjawisko powojennego podziemia miało charakter zarówno wojskowy, jak i społeczny. W wielu regionach – szczególnie na wschodzie i południowym wschodzie kraju – opór wobec nowej władzy czerpał siłę z lokalnych wspólnot. W historiografii pojawia się metafora „chłopskiej Wandei”, użyta przez Muzeum Historii Polski, która ma podkreślać oddolny, zakorzeniony w środowiskach wiejskich charakter sprzeciwu wobec narzucanych przemian ustrojowych. Nie była to jednak struktura jednolita ani jednokierunkowa ideologicznie. Motywacje łączyły w sobie wierność przysiędze wojskowej, niezgodę na represje, obawę przed sowietyzacją oraz poczucie zdrady aliantów zachodnich.

Państwo komunistyczne odpowiedziało na ten opór rozbudowanym systemem represji. Kluczową rolę odgrywało Ministerstwo Bezpieczeństwa Publicznego, wspierane przez sowieckie NKWD. Prowadzono operacje pacyfikacyjne, infiltracje, pokazowe procesy sądowe i egzekucje. Represje miały nie tylko wymiar fizyczny, lecz także symboliczny. W oficjalnym języku propagandy uczestników podziemia określano mianem „bandytów” i „wrogów ludu”. Ich groby bywały ukrywane, a rodziny poddawane szykanom. W ten sposób dokonywało się „wyklęcie” – usunięcie z przestrzeni pamięci narodowej.
Amnestia ogłoszona w 1947 r. doprowadziła do ujawnienia się tysięcy konspiratorów, ale nie zakończyła represji. Wielu z tych, którzy zaufali obietnicom władz, zostało ponownie aresztowanych. Część oddziałów kontynuowała działalność jeszcze przez kilka lat. Symboliczną datą końcową jest rok 1963, kiedy zginął Józef Franczak, uznawany za ostatniego partyzanta antykomunistycznego podziemia.
Po 1989 r. rozpoczął się proces rewizji ocen i przywracania pamięci o powojennej konspiracji. Istotną rolę odegrał Instytut Pamięci Narodowej, prowadzący badania archiwalne, publikujący źródła oraz realizujący programy poszukiwań i identyfikacji ofiar represji. Współczesne badania podkreślają zarówno heroizm i determinację wielu uczestników podziemia, jak i złożoność sytuacji, w której przyszło im działać. Niektóre wydarzenia, zwłaszcza na tle narodowościowym, pozostają przedmiotem sporów historyków, co pokazuje, że pamięć o Żołnierzach Wyklętych jest częścią szerszej debaty o powojennej historii Polski.
Narodowy Dzień Pamięci „Żołnierzy Wyklętych” jest dziś nie tylko formą upamiętnienia konkretnych osób, lecz także momentem refleksji nad losem kraju w latach 1944-1963. Przypomina o dramatycznych wyborach dokonywanych w sytuacji ograniczonej suwerenności, o cenie wierności przekonaniom i o mechanizmach wymazywania niewygodnych biografii z oficjalnej narracji. W tym sensie 1 marca pozostaje dniem, w którym historia spotyka się z pamięcią, a pamięć z odpowiedzialnością za sposób opowiadania przeszłości.
Źródło: Muzeum Historii Polski oraz Instytut Pamięci Narodowej
Fotografie zawarte w artykule: archiwum Instytutu Pamięci Narodowej

